W pracy z organizmem można spotkać bardzo różne podejścia, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie. Często używają tych samych narzędzi, podobnego języka, a nawet podobnych pojęć. Mimo to prowadzą w zupełnie inne miejsca.
Nie chodzi o to, które podejście jest lepsze. Kluczowe pytanie brzmi: jaki jest jego rzeczywisty cel.
Coraz wyraźniej widać, że funkcjonują co najmniej dwa odmienne modele pracy z organizmem.
Model procesu ciągłego
W tym podejściu punkt ciężkości położony jest na bieżącej regulacji. Organizm jest regularnie sprawdzany, korygowany, ponownie oceniany, a następnie znów regulowany. Proces nie ma jasno określonego końca – raczej utrzymuje się go w czasie.
Dla wielu osób ten model bywa pomocny. Daje poczucie kontroli, pozwala reagować na zmiany i zapewnia stałe wsparcie. Zwykle opiera się na założeniu, że organizm wymaga ciągłego nadzoru i cyklicznych korekt.
W praktyce oznacza to, że narzędzie diagnostyczne lub terapeutyczne staje się centrum całego procesu. Klient wraca, ponieważ proces trwa.
Model rozwiązania i domknięcia
Drugie podejście wychodzi z zupełnie innego założenia. Celem pracy z organizmem nie jest niekończąca się regulacja, ale realna zmiana biologiczna, po której problem przestaje istnieć albo traci swoje znaczenie.
W tym modelu najpierw identyfikuje się przyczynę. Następnie wprowadza się konkretną interwencję. Potem pozwala się organizmowi na stabilizację, a na końcu zamyka się proces.
Kluczowe jest to, że klient nie musi wracać, jeśli nie ma takiej potrzeby. Narzędzia i preparaty są środkiem do celu, a nie celem samym w sobie.
Gdzie naprawdę leży różnica
Różnica między tymi podejściami nie wynika z technologii ani z używanych metod. Leży znacznie głębiej – w filozofii pracy.
Model procesu ciągłego zakłada, że organizm zawsze będzie wymagał korekty i że praca nigdy się definitywnie nie kończy. Model rozwiązania opiera się na przekonaniu, że organizm ma zdolność powrotu do równowagi i że po odpowiedniej interwencji proces można domknąć.
To są dwa różne sposoby myślenia o zdrowiu, odpowiedzialności i roli osoby prowadzącej.
Dla kogo które podejście
Nie każdy potrzebuje tego samego modelu pracy. Osoby szukające stałej opieki i bieżącej regulacji często dobrze odnajdują się w procesie ciągłym. Osoby, które chcą rozwiązać konkretny problem i iść dalej, częściej wybierają model domykania procesów.
Najważniejsze jest to, aby świadomie wiedzieć, w jakim modelu się poruszamy, zamiast zakładać, że wszystkie drogi prowadzą do tego samego celu.
Świadomy wybór
Ten tekst nie jest krytyką żadnego środowiska ani narzędzia. Jego celem jest pokazanie, że różnice, które czasem trudno nazwać, wynikają z odmiennych założeń u podstaw.
Warto zadać sobie jedno proste pytanie:
czy moim celem jest pozostawanie w procesie, czy jego zakończenie?
Od odpowiedzi na to pytanie zależy wszystko, co następuje później.
W kolejnym artykule pokazujemy, jak ta różnica wygląda w praktyce gabinetowej.





