KSeF a swoboda działalności gospodarczej

Ilustracja symboliczna przedstawiająca cyfrowy przepływ danych na tle polskiej flagi oraz kłódkę jako metaforę kontroli w systemach państwowych

Gdy techniczny system staje się narzędziem władzy

Dyskusja wokół Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) prowadzona jest w sposób zaskakująco powierzchowny. Ministerstwo Finansów mówi o „uszczelnianiu systemu”, „cyfryzacji”, „ułatwieniach dla przedsiębiorców” i „dostosowaniu do standardów europejskich”. Księgowi analizują integracje API, struktury XML i harmonogramy wdrożeń. Przedsiębiorcy – zmęczeni kolejnymi obowiązkami – wzruszają ramionami i mówią: „kolejny wymóg, jakoś to będzie”.

Tymczasem niemal zupełnie pomijany jest najważniejszy wymiar KSeF-u:
jego wpływ na realną swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.

Bo KSeF nie jest wyłącznie systemem technicznym. Jest zmianą architektury relacji między państwem a przedsiębiorcą. Zmianą, która niesie konsekwencje znacznie wykraczające poza podatki i fakturowanie.

Czym w istocie jest swoboda działalności gospodarczej

W polskim porządku prawnym swoboda działalności gospodarczej nie jest uprzejmością państwa wobec obywatela. Jest zasadą ustrojową.

Konstytucja RP (art. 20 i 22) wskazuje jasno:

  • działalność gospodarcza jest wolna,
  • jej ograniczenie może nastąpić wyłącznie ustawą,
  • tylko ze względu na ważny interes publiczny,
  • i z zachowaniem zasady proporcjonalności.

To ostatnie słowo jest kluczowe.

Swoboda działalności gospodarczej nie polega na tym, że państwo „pozwala działać”. Polega na tym, że przedsiębiorca działa samodzielnie, a państwo:

  • tworzy ramy prawne,
  • kontroluje zgodność działań z prawem,
  • reaguje po fakcie, gdy dochodzi do naruszeń.

W zdrowym systemie prawnym państwo nie pośredniczy w każdej transakcji, nie jest stałym uczestnikiem obrotu i nie decyduje technicznie o tym, czy dana działalność może się wydarzyć.

KSeF jako jakościowa zmiana, nie „kolejny obowiązek”

KSeF radykalnie zmienia ten model.

Nie jest to już:

  • raportowanie po fakcie,
  • kontrola następcza,
  • obowiązek sprawozdawczy.

KSeF staje się warunkiem technicznym istnienia obrotu gospodarczego, szczególnie w relacjach B2B.

Jeżeli:

  • faktura nie zostanie wystawiona w KSeF,
  • nie zostanie odebrana przez system,
  • nie uzyska statusu „prawidłowej”,

to w sensie prawnym i gospodarczym transakcja nie istnieje.

Oznacza to, że możliwość prowadzenia działalności:

  • nie wynika już wyłącznie z prawa,
  • nie wynika z woli stron,
  • lecz z ciągłego dostępu do centralnego systemu państwowego.

To jest punkt, w którym kończy się neutralna cyfryzacja, a zaczyna systemowa zależność.

Centralny system jako punkt kontroli i punkt awarii

Każdy scentralizowany system ma dwie cechy:

  1. punkt kontroli,
  2. punkt awarii.

KSeF łączy oba.

Jeżeli cały legalny obrót gospodarczy przechodzi przez jeden system, to:

  • wystarczy decyzja administracyjna,
  • błąd systemowy,
  • „czasowe zawieszenie dostępu”,
  • dodatkowa autoryzacja,
  • oznaczenie podmiotu jako „wymagającego weryfikacji”,

aby sparaliżować działalność firmy w ciągu godzin, bez fizycznych kontroli, bez plombowania lokalu, bez rozgłosu.

Przedsiębiorca formalnie „może działać”, ale:

  • nie może wystawić faktury,
  • nie może zapłacić dostawcy,
  • nie może obsłużyć klientów biznesowych,
  • traci płynność finansową.

To nie jest regulacja. To jest techniczne wyłączenie zdolności operacyjnej.

Brak realnej alternatywy = brak swobody

Kluczowym elementem wolności gospodarczej jest możliwość wyboru formy działania w ramach prawa.

KSeF tego wyboru nie zostawia.

Nie istnieje:

  • równoległy, legalny obieg,
  • alternatywny kanał fakturowania,
  • realna ścieżka awaryjna dla przedsiębiorcy.

Oznacza to, że państwo:

  • nie tylko ustanawia reguły,
  • ale monopolizuje kanał istnienia obrotu.

W praktyce przedsiębiorca nie działa „w ramach prawa”, lecz za pośrednictwem infrastruktury państwowej, która może być:

  • ograniczana,
  • modyfikowana,
  • selektywnie dostępna.

To jest fundamentalne naruszenie idei swobody działalności gospodarczej.

Doświadczenie pandemii: to już się wydarzyło

Argument, że „to tylko narzędzie” i „wszystko zależy od ludzi”, brzmi uspokajająco – ale jest historycznie naiwny.

Pandemia COVID-19 pokazała, że:

  • państwo jest gotowe administracyjnie zamykać całe branże,
  • często z dnia na dzień,
  • bez realnych odszkodowań,
  • bez osobistej odpowiedzialności decydentów.

Gastronomia, fitness, kultura, turystyka – wszystko to zostało wyłączone decyzją administracyjną.

Różnica polega na tym, że wtedy państwo zakazywało działalności, ale nie mogło jej technicznie wyłączyć. Zawsze istniał pewien margines przetrwania, legalny lub półformalny.

KSeF ten margines likwiduje.

Nowy model władzy: cichy, sterylny, bezemocjonalny

KSeF umożliwia nowy typ kontroli:

  • bez policji,
  • bez kontroli w terenie,
  • bez medialnych obrazków protestów.

Wystarczy:

  • blokada systemowa,
  • „błąd techniczny”,
  • „tymczasowe zawieszenie dostępu”.

System nie krzyczy. Nie grozi. Nie używa siły.
Po prostu odcina przedsiębiorcę od możliwości życia z własnej pracy.

To jest władza tańsza, skuteczniejsza i trudniejsza do zakwestionowania niż klasyczne represje.

Proporcjonalność – największy problem konstytucyjny

Nawet jeśli uznać, że:

  • walka z oszustwami podatkowymi jest ważnym interesem publicznym,

to pojawia się pytanie zasadnicze:

czy stworzenie systemu umożliwiającego pełną, bieżącą kontrolę i techniczne wyłączenie obrotu jest środkiem proporcjonalnym?

Prawo konstytucyjne odpowiada jasno:

  • środek musi być niezbędny,
  • najmniej ingerujący,
  • nie może tworzyć narzędzi nadmiarowych.

KSeF takim środkiem nie jest. Tworzy bowiem potencjał władzy znacznie większy niż deklarowany cel fiskalny.

Legalne nie znaczy wolnościowe

KSeF może zostać wprowadzony ustawą.
Może być formalnie legalny.
Może działać „zgodnie z procedurami”.

To jednak nie oznacza, że:

  • nie narusza ducha swobody działalności gospodarczej,
  • nie przesuwa granic władzy państwa nad obywatelem,
  • nie tworzy precedensu na przyszłość.

Historia uczy, że narzędzia kontroli rzadko pozostają niewykorzystane, gdy tylko pojawi się kryzys, strach społeczny lub „wyższa konieczność”.

Prawdziwe pytanie o KSeF

Dlatego realna debata o KSeF-ie nie powinna dotyczyć:

  • formatów plików,
  • terminów wdrożenia,
  • okresów przejściowych.

Powinna dotyczyć jednego pytania:

czy państwo powinno mieć techniczną możliwość wyłączenia działalności gospodarczej jednym kliknięciem?

Bo w momencie, gdy państwo kontroluje:

  • obrót,
  • pieniądz,
  • możliwość fakturowania,

kontroluje wszystko.

A wtedy pytanie nie brzmi już „czy to usprawni system”, lecz:

kiedy ktoś uzna, że warto z tej kontroli skorzystać ?

Facebook
WhatsApp
Twitter
LinkedIn
Pinterest

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ostatnie wpisy
Powiązane produkty